W każdej dziedzinie życia śmierć odgrywa ogromną rolę. Szczególnie widoczne jest to w muzyce, gdzie pojedynczy ludzie mogą wyznaczać pewne epoki. Z tego wynika medialność zgonów znanych ludzi. Ostatnio widzieliśmy to po śmierci Micheala Jacksona. Media prześcigały się w newsach o jego odejściu, mimo że wcześniej nikt nie wspominał o planowanej trasie koncertowej. Koniec życia muzyka nie oznacza końca jego kariery, chociaż zyski czerpie kto inny. Było tak w przypadku Tupaca Shakura, czy Elvisa Presleya. Ich śmierć otworzyła drogę do jeszcze większej kariery dla ich przebojów. Wydawano pośmiertne utwory, składanki najlepszych hitów. Wszystko żeby utrzymać pamięć o nieżyjącym artyście. Nie do końca wiadomo, komu na tym najbardziej zależy, czy spragnionym informacji o idolu fanom, czy żądnym pieniędzy spadkobiercom. Tylko fani mogą ocenić, gdzie leży odpowiedź na to pytanie. Tak naprawdę tylko oni dbają o to, żeby twórczość ich idoli nie została zapomniana, żeby dzieła muzyczne przerosły ludzi je tworzących.

Comments are closed.

  • Kino jako jeden z ośrodków kulturalnych
    Chyba każdy z nas lubi oglądać filmy. Często oglądamy je w telewizji lub wypożyczamy w wypożyczalni. Jednak oglądanie filmów w domu to nie to samo, co możliwość wybrania się z …
  • Filmowa Zielona Góra
    Film, to jedna z towarzyszących naszemu życiu sztuka kadrowania rzeczywistości bądź wyśnionych fantazji. Typologie względem, których można by definiować film zależą od wielu czynników. Jednym z nich, niektórzy uważają, że …
  • Na dobre i na złe
    Na dobre i na złe to serial obyczajowy, opowiadający losy lekarzy i ich rodzin. Emitowany jest od 1999 roku na kanale TVP2. Z początku akcja serialu krążyła wokół trzech postaci. …